Kuluary by Pizza Paltotini to restauracja włoska działająca w Szczecinie od ponad 15 lat. W czasach, gdy coraz więcej lokali stawia na klasyczną pizzę, tutaj zachowano klasyczne ciasto, sprawdzony sos pomidorowy i receptury pamiętające początki restauracji.
Nie oznacza to jednak, że menu zatrzymało się w miejscu. Tradycyjna baza została połączona z autorskimi dodatkami, takimi jak powidła z cebuli, karmelizowana papryka czy jabłko zestawione z wyrazistymi serami.
Odwiedziliśmy Kuluary w Szczecinie, aby spróbować nie tylko kilku pizz, ale również sezonowych dań, zupy oraz włoskich przystawek. Sprawdziliśmy, czy restauracja, która od lat działa niedaleko Jasnych Błoni, nadal ma czym zaskoczyć.
Kuluary w Szczecinie – lokalizacja blisko Jasnych Błoni
Restauracja mieści się przy ul. św. Jacka Odrowąża 2, w pobliżu Urzędu Miasta i Jasnych Błoni. To spokojniejsza część centrum Szczecina, chętnie odwiedzana przez mieszkańców okolicy, spacerowiczów oraz rodziców z dziećmi. Oficjalna strona potwierdza możliwość zjedzenia na miejscu i zamówienia pizzy z dostawą.
Według właścicielki dużą część stałych gości od początku stanowili mieszkańcy pobliskich ulic. W cieplejsze dni pojawiają się tu również osoby wracające ze spaceru po Jasnych Błoniach. Przy zamówieniu telefonicznym restauracja może dowieźć pizzę bezpośrednio w okolice parku, jednak tę możliwość najlepiej potwierdzić podczas rozmowy.
Lokal jest łatwy do odnalezienia, choć znajduje się kilka kroków od głównych spacerowych tras. Przed restauracją urządzono ogródek, który w ciepły wieczór dobrze sprawdzi się na spokojną kolację lub kawę.


Włoski wystrój i swobodna atmosfera
Wnętrze jest urządzone w ciepłym, włoskim stylu. Ściany zdobią malowidła nawiązujące do włoskich uliczek i krajobrazów, a całość ma bardziej domowy niż formalny charakter. W lokalu jest czysto i schludnie, a stoliki zapewniają odpowiednią przestrzeń do spokojnego posiłku.
Dużym atutem jest ogród pełen roślin i dekoracyjnych światełek. W ciągu dnia można wpaść tu na szybki obiad, natomiast po zmroku przestrzeń nabiera bardziej nastrojowego charakteru.
Kuluary pasują zarówno na randkę czy obiad ze znajomymi, jak i na rodzinny posiłek. Nie ma osobnego kącika zabaw, ale dostępne są krzesełka dla małych dzieci. Lokal chętnie odwiedzają także rodzice z wózkami, którzy zatrzymują się tu po spacerze.


Restauracja z historią i starym zeszytem receptur
Kuluary działają w Szczecinie od ponad 15 lat. Pomysł na restaurację wyrósł z zainteresowania właścicielki gastronomią – jak wspominała podczas rozmowy, już jako nastolatka przeznaczała kieszonkowe przede wszystkim na poznawanie nowych lokali i smaków.
Ciekawą częścią historii miejsca jest pierwszy szef kuchni, który według właścicielki zdobywał doświadczenie w Anglii u Jamiego Olivera. Dużą wagę przywiązywał do jakości produktów, powtarzalności dań i dokładnego przestrzegania receptur. Wiele przepisów opracowanych w początkowych latach nadal pozostaje w użyciu.
W kuchni przechowywany jest stary, poplamiony i wielokrotnie używany zeszyt z przepisami. Nadal znajdują się w nim między innymi receptury na arancini, wybrane makarony, gnocchi oraz popularną sałatkę z kurczakiem. To drobny szczegół, ale dobrze pokazuje, że część menu rzeczywiście rozwijała się razem z restauracją.
Klasyczna pizza wśród nowych trendów
Kuluary świadomie nie próbują naśladować modnych pizzerii. Podstawą jest tutaj klasyczne ciasto i sos przygotowywany z pomidorów, świeżej bazylii, oliwy oraz przypraw. Nowoczesny charakter pojawia się dopiero w kompozycjach dodatków.
Menu obejmuje nie tylko pizzę, ale również przystawki, calzone, makarony, sałatki, risotto oraz dania dla dzieci. Aktualna karta internetowa zawiera 28 rodzajów pizzy o średnicy 30 cm.
Ciekawą opcją jest możliwość zamówienia pizzy pół na pół – również w małym rozmiarze. Dzięki temu dwie osoby o różnych preferencjach nie muszą zamawiać osobnych placków. To również dobry sposób na spróbowanie większej liczby kompozycji podczas jednej wizyty.


Zamówione dania w Kuluarach
Podczas wizyty spróbowaliśmy dań pokazujących oba oblicza restauracji: receptury obecne w karcie od lat oraz propozycje sezonowe. Na stole pojawiły się sycące przystawki, gnocchi i trzy pizze o zupełnie różnych charakterach.
Krem z pietruszki z kurkami
Sezonowy krem z pietruszki był łagodny i lekko słodki, ale smak przełamywał ostrzejszy akcent czerwonej papryki. Dzięki temu zupa nie była mdła, mimo delikatnej bazy.
Porcja okazała się solidna. Dla osoby z mniejszym apetytem sam krem mógłby wystarczyć na lekki posiłek, a nie jedynie niewielki wstęp przed daniem głównym. Kurki dodawały całości bardziej wyrazistego, sezonowego charakteru.

Burrata na włoskim placku
Burratę podano na placku z dodatkiem słodkiej czerwonej cebuli i czosnku. Kremowy ser dobrze łączył się z wyrazistymi dodatkami oraz mączną podstawą.
To zdecydowanie sycąca przystawka, którą można potraktować jako samodzielny posiłek. Po jej zamówieniu warto rozsądnie dobierać kolejne dania – połączenie placka i pełnej pizzy może okazać się zbyt obfite dla jednej osoby.

Arancini z grzybami i mozzarellą
Arancini, czyli panierowane kulki ryżowe, przygotowano z grzybami i mozzarellą. W porcji znalazły się trzy sztuki podane z sałatą, parmezanem oraz pikantnym sosem.
Panierka była złocista i chrupiąca, natomiast środek pozostał miękki i serowy. Sos dodawał ostrości, a świeże warzywa równoważyły cięższą, smażoną część przystawki. To kolejna pozycja, którą bez problemu można podzielić między kilka osób.

Gnocchi z kurkami i bobem
Gnocchi z kurkami, bobem i palonym masłem było jednym z największych zaskoczeń podczas wizyty. Kurki nie należą zwykle do naszych pierwszych wyborów, jednak w tym połączeniu dobrze współgrały z miękkimi kluseczkami i charakterystycznym smakiem masła.
Danie było konkretne, ale nie przytłaczające. Sezonowe składniki sprawiły, że różniło się od typowych makaronów i pizzy, z którymi najczęściej kojarzymy włoską restaurację.

Pizza Paltotini Tre Gusti – trzy smaki na jednym placku
Pizza Paltotini Tre Gusti jest podzielona na trzy części. Jedna zawiera mozzarellę, salami i jalapeño, druga kurczaka, pieczarki i boczek, natomiast trzecia szpinak oraz fetę. W aktualnej karcie internetowej kosztuje 47 zł.
To dobra propozycja dla osób, które nie mogą zdecydować się na jeden smak. Mała pizza o średnicy 30 cm została podzielona na sześć kawałków i podczas naszej wizyty wystarczyła dwóm osobom do degustacji, zwłaszcza że wcześniej zamówiliśmy również przystawki.
Poszczególne części wyraźnie się od siebie różnią – od pikantnego salami, przez bardziej klasyczną wersję mięsną, po łagodniejszy szpinak z fetą.

Pizza Di Mela – sery, jabłko i powidła z cebuli
Pizza Di Mela była naszym numerem jeden. Łączy mozzarellę, mascarpone i gorgonzolę z jabłkiem, powidłami z cebuli, orzechami włoskimi oraz rukolą. W aktualnym menu internetowym kosztuje 49 zł.
Najciekawszy był kontrast słodkich i słonych składników. Jabłko oraz cebulowe powidła łagodziły intensywność gorgonzoli, natomiast orzechy dodawały chrupkości. Rukola wprowadzała świeży, lekko gorzki akcent.
To kompozycja dla osób otwartych na owoce i słodkie dodatki na pizzy. Nie jest klasyczna, ale właśnie dzięki temu zapada w pamięć.

Pizza Piccante – ostrość, którą można kontrolować
Piccante została przygotowana z mozzarellą, salami, czosnkiem, papryką, karmelizowaną cebulą, chili i ostrą zieloną papryczką. Mimo wielu wyrazistych składników całość nie była przesadnie pikantna.
Najostrzejszy element stanowiła zielona papryczka. Można ją łatwo zdjąć z kawałka, dzięki czemu pizza nadal zachowuje intensywny smak, ale nie powoduje mocnego pieczenia. To dobre rozwiązanie, gdy przy jednym stole spotykają się osoby o różnej tolerancji na ostrość.
Spośród próbowanych pizz Piccante zajęła u nas drugie miejsce, zaraz po Di Mela.

Letnia lemoniada
Do posiłku zamówiliśmy domową lemoniadę. Była lekka i orzeźwiająca, dlatego dobrze sprawdziła się podczas wizyty w ciepły dzień.
Jej świeży smak pasował zarówno do serowej Di Mela, jak i pikantniejszej pizzy. Nie dominował nad jedzeniem, lecz pomagał odświeżyć podniebienie między kolejnymi kawałkami.
Ceny w Kuluarach
W aktualnej karcie internetowej pizze o średnicy 30 cm kosztują od około 38 do 55 zł. Margherita została wyceniona na 38 zł, Paltotini Tre Gusti na 47 zł, Di Mela na 49 zł, a najdroższe kompozycje z dojrzewającą wołowiną osiągają 55 zł. Ceny dań z dostawą obejmują opakowanie, dlatego kwoty w lokalu mogą być nieco inne.
Porcje przystawek oraz dań sezonowych były sycące, dlatego nie trzeba zamawiać wielu pozycji dla jednej osoby. Naszym zdaniem stosunek jakości do ceny był odpowiedni, szczególnie przy pizzy, którą można podzielić na dwa smaki lub zamówić w wersji Tre Gusti.
Od poniedziałku do piątku w godzinach 11.00–14.00 restauracja informuje na oficjalnej stronie o 20-procentowej zniżce w ramach oferty lunchowej. Warunki promocji warto sprawdzić przed wizytą.
Obsługa i czas oczekiwania
Atmosfera w restauracji była spokojna, a obsługa uprzejma. Dania pojawiały się w dobrym tempie, dzięki czemu mogliśmy kolejno spróbować przystawek, sezonowych propozycji i pizzy.
Kuluary nie mają charakteru szybkiego baru, ale można tu wpaść również na krótki lunch, kawę lub pizzę na wynos. Lokal realizuje dostawy, a zamówienia można składać telefonicznie i przez internet.
Co warto wiedzieć przed wizytą?
Przystawki są większe, niż może sugerować ich miejsce w menu. Burrata na placku albo trzy panierowane arancini mogą mocno nasycić, dlatego przy planowaniu pełnej kolacji lepiej zamawiać je do wspólnego spróbowania.
Część dań, takich jak krem z pietruszki czy gnocchi z kurkami, była ofertą sezonową. Ich dostępność może się zmienić, dlatego przed wizytą warto zapytać o aktualne propozycje spoza stałej karty.
Osoby przyzwyczajone wyłącznie do pizzy neapolitańskiej powinny pamiętać, że Kuluary stawiają na klasyczny, bardziej tradycyjny styl placka. Nie jest to wada, lecz świadomie zachowany charakter restauracji.
Dla kogo są Kuluary?
Restauracja sprawdzi się dla:
- miłośników klasycznej pizzy;
- rodzin z dziećmi;
- osób wracających ze spaceru po Jasnych Błoniach;
- par szukających spokojnego miejsca na kolację;
- grup chcących dzielić się pizzą i przystawkami;
- gości zainteresowanych nieoczywistymi dodatkami.
W karcie znajdują się pizze i dania bez mięsa, dlatego osoby stosujące dietę wegetariańską również znajdą kilka możliwości. Aktualne menu internetowe obejmuje między innymi pizzę Vegetariana i Quattro Formaggi.
Kuluary by Pizza Paltotini – czy warto?
Kuluary nie próbują konkurować z każdą nową modą. Restauracja opiera się na klasycznej pizzy, sprawdzonych recepturach i daniach, do których stali goście wracają od lat. Jednocześnie nie brakuje tu bardziej autorskich połączeń.
Najlepiej zapamiętaliśmy pizzę Di Mela, w której wyraziste sery połączono z jabłkiem i powidłami z cebuli. Dużym zaskoczeniem były również sezonowe gnocchi z kurkami oraz krem z pietruszki przełamany pikantną papryką.
Czy wrócilibyśmy ponownie? Tak – na Di Melę, arancini i kolejne sezonowe dania. To miejsce dla osób, które nie oczekują modnej neapolitańskiej pizzy, lecz solidnego, klasycznego placka z dobrze przemyślanymi dodatkami.
Wizytówka restauracji
📍 Kuluary by Pizza Paltotini
Adres: ul. św. Jacka Odrowąża 2, Szczecin
Rodzaj kuchni: włoska, pizza klasyczna
[współpraca]
















