TEDxSzczecin Women „Na Fali Szans” to nie tylko wydarzenie, które zobaczymy 12 września na scenie, ale przede wszystkim miesiące pracy, zaangażowania i ludzi, którzy wspólnie tworzą tę ideę. O kulisach powstawania pierwszego TEDxSzczecin Women, pracy nad wystąpieniami, marketingu i wyzwaniach organizacyjnych rozmawiamy z Krzysztofem Kosmalą, liderem marketingu, Kają Bilską, opiekunką zespołu mentorów i mówców, oraz Anną Jakubczak, inicjatorką wydarzenia.
Krzysztof Kosmala o marketingu TEDxSzczecin Women
SzczecinPortal.pl: Dlaczego zdecydowałeś się zaangażować w pracę w dziale marketingu TEDxSzczecin Women?
Krzysztof Kosmala: Marketing jest obszarem, którym zajmuję się zawodowo. Z jednej strony jestem wykładowcą akademickim i uczę marketingu, a z drugiej strony zależy mi na tym, żeby teorię łączyć z praktyką. Dlatego możliwość zaangażowania się w projekt taki jak TEDxSzczecin Women była dla mnie doświadczeniem, które od razu chciałem zdobyć.
Oczywiście TEDx to jak to się mówi, marka sama w sobie, o globalnym zasięgu, kojarząca się z bardzo wysoką jakością wystąpień inspirującymi ideami. Pomyślałem więc, że chciałbym być częścią tego projektu i zobaczyć, jak takie wydarzenie wygląda od środka, szczególnie od strony marketingowej.
Nie bez znaczenia jest też dla mnie fakt, że wydarzenie odbywa się w Szczecinie. Jestem dużym miłośnikiem naszego miasta i bardzo cieszy mnie, kiedy powstają odbywają się tutaj tak ciekawe inicjatywy. Mam poczucie, że współtworząc takie wydarzenie, dokładam swoją małą cegiełkę do tego, żeby Szczecin się rozwijał i był miejscem, w którym po prostu dużo się dzieje.

SzczecinPortal.pl: Jak scharakteryzowałbyś działania marketingowe przy takim wydarzeniu jak TEDxSzczecin Women?
Krzysztof Kosmala: Marketing takiego wydarzenia jest pod pewnymi względami nietypowy. Z jednej strony pracujemy z marką TEDx, która jest już bardzo dobrze rozpoznawalna. Nie musimy więc od podstaw budować świadomości samej marki. Z drugiej strony naszym zadaniem jest pokazanie, czym konkretnie jest pierwszy historyczny TEDxSzczecin Women i dlaczego warto pojawić się właśnie na tym wydarzeniu. Bo w Szczecinie wbrew pozorą, naprawdę dużo się dzieje.
Musimy więc komunikować nie tylko samo wydarzenie, ale przede wszystkim jego wartość. Przedstawić mówców, idee, które będą poruszane oraz poszczególne elementy programu. Dochodzą do tego oczywiście kwestie związane ze sprzedażą biletów czy komunikacją naszych partnerów.
SzczecinPortal.pl: Co najbardziej zaskoczyło Cię w działaniach marketingowych przy organizacji TEDxSzczecin Women?
Krzysztof Kosmala: Będąc w temacie partnerów to najbardziej zaskoczyło mnie chyba właśnie tak szerokie ich zainteresowanie i zaangażowanie. Jest to dla mnie naprawdę bardzo budujące, szczególnie z perspektywy osoby, która naukowo zajmuje się marketingiem zrównoważonym. To będzie idealny case na moje zajęcia z tego przedmiotu.
Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie bowiem to, jak wiele firm chce zaangażować się w tworzenie tego wydarzenia nie tylko z perspektywy biznesowej, ale również dlatego, że chcą zrobić coś dobrego dla Szczecina. Wspólnie tworzymy wydarzenie, które ma szansę na stałe wpisać się w kulturalną i biznesową mapę miasta, a jednocześnie sprawić, że Szczecin będzie jeszcze bardziej widoczny na mapie tego typu wydarzeń w Polsce.
Myślę, że właśnie ta gotowość biznesu do współpracy i wspólnego tworzenia czegoś wartościowego jest jednym z najbardziej pozytywnych doświadczeń tego projektu. I patrząc na to, jak wiele osób i organizacji jest zaangażowanych, jestem przekonany, że szykuje się naprawdę bardzo ciekawe wydarzenie.

fot. materiały prasowe
Anna Jakubczak o organizacji wydarzenia
SzczecinPortal.pl: Dlaczego zdecydowałaś się zaangażować w organizację TEDxSzczecin Women?
Anna Jakubczak: TEDx od dawna kojarzył mi się z ideami, które potrafią zatrzymać człowieka i zmienić jego sposób patrzenia na świat. Kiedy pojawiła się możliwość stworzenia TEDxSzczecin Women, pomyślałam, że to może być coś więcej niż jednodniowe wydarzenie. To może być przestrzeń, w której spotkają się ludzie, historie i idee, które będą miały dalszy ciąg.
Bardzo ważny był dla mnie również Szczecin. To moje miasto i zależy mi na tym, żeby działy się tutaj rzeczy inspirujące, odważne i na wysokim poziomie. Chciałam pokazać, że nie trzeba wyjeżdżać do Warszawy czy Berlina, żeby spotkać ciekawych ludzi, usłyszeć wartościowe historie i uczestniczyć w wydarzeniu, które ma ambicję wyjść szerzej niż tylko poza lokalną społeczność.
Samo hasło „Na Fali Szans” bardzo dobrze oddaje to, co chciałam stworzyć. W życiu pojawiają się różne fale, czasami są to szanse, czasami wyzwania. Nie zawsze mamy wpływ na to, co do nas przypływa, ale mamy wpływ na to, co z tym zrobimy.
Dlatego chciałam stworzyć wydarzenie, które nie będzie tylko kolejną konferencją. Chciałam, żeby ktoś wyszedł z niego z myślą: „Może ja też spróbuję. Może to jest mój moment, żeby zrobić pierwszy krok”.

fot. materiały prasowe
SzczecinPortal.pl: Co było największym wyzwaniem przy organizacji TEDxSzczecin Women?
Anna Jakubczak: Największym wyzwaniem było chyba połączenie dużej wizji z bardzo konkretną rzeczywistością. Na początku widzimy scenę, mówców, publiczność i piękne wydarzenie. Później okazuje się, że za tym wszystkim stoją setki decyzji, telefonów, maili, spotkań i drobnych elementów, o których uczestnik nawet nie będzie wiedział.
Trzeba jednocześnie myśleć o mówcach, partnerach, promocji, scenie, technice, wolontariuszach, logistyce i całym doświadczeniu uczestnika. I oczywiście może się zdarzyć po drodze nie wszystko idzie dokładnie tak, jak sobie zaplanowaliśmy. I też to uczy jak reagować i współpracować ze sobą, aby całe wydarzenie dopiąć do końca.
Ale właśnie tego najbardziej nauczył mnie ten projekt: że przy dużym wydarzeniu nie można wszystkiego zrobić samemu. Trzeba zaufać ludziom i stworzyć zespół, który naprawdę chce razem doprowadzić ten pomysł do końca.
Dlatego bardzo mocno chcę podkreślić, że TEDxSzczecin Women nie jest dziełem jednej osoby. Za tym wydarzeniem stoi cała moja załoga. Każda osoba wnosi coś innego: swoje kompetencje, czas, pomysły i ogrom pracy. Bez nich to wydarzenie po prostu by się nie odbyło.
I chyba właśnie to jest dla mnie jedną z najpiękniejszych rzeczy w całym projekcie. Zaczynaliśmy od pomysłu, a dzisiaj jest wokół niego grupa ludzi, którzy wspólnie ten pomysł budują.
SzczecinPortal.pl: Co chciałabyś, żeby zostało z TEDxSzczecin Women po 12 września?
Anna Jakubczak: Mam nadzieję, że zostanie coś więcej niż zdjęcia i wspomnienie jednego dnia.
Chciałabym, żeby zostały przede wszystkim idee i relacje. Żeby ktoś po wydarzeniu podjął decyzję, na którą wcześniej nie miał odwagi. Żeby ktoś poznał człowieka, z którym później stworzy projekt, firmę albo po prostu wartościową relację. Żeby ktoś usłyszał historię, w której zobaczy trochę siebie.
Bardzo zależy mi też na tym, żeby TEDxSzczecin Women stał się początkiem większej społeczności. Mamy w Szczecinie mnóstwo fantastycznych ludzi, którzy robią ciekawe rzeczy, ale często działają trochę obok siebie. Chciałabym ich ze sobą połączyć.
I jeśli po 12 września ktoś powie: „Poznałam tam kogoś, usłyszałam coś ważnego i dzięki temu zrobiłam pierwszy krok”, to będę miała poczucie, że było warto.
Bo ostatecznie nie chodzi nam o samo wydarzenie. Chodzi o to, co wydarzy się później.
Kaja Bilska o pracy z mówcami i mentorami
SzczecinPortal.pl: Widz na TED-xie widzi kilkanaście minut wystąpienia na scenie. Ty pracujesz z tym, co dzieje się dużo wcześniej. Jak wygląda Twoja rola przy TEDxSzczecin Women?
Kaja Bilska: Kiedy oglądamy gotowe wystąpienie TEDx, widzimy kilkanaście minut na scenie. Nie widzimy tygodni pracy, kolejnych wersji tekstu, prób, skreśleń i całej drogi, która do tych kilkunastu minut prowadzi.
I mniej więcej w tym miejscu zaczyna się moja działka.
W TEDxSzczecin Women odpowiadam za obszar merytoryczny i pracę mentoringową z mówcami. Razem z mentorami towarzyszymy im w drodze od pierwszego pomysłu do gotowego wystąpienia. Szukamy tego, co naprawdę chcą powiedzieć, sprawdzamy, czy konstrukcja to uniesie, zadajemy dużo pytań, czasem coś dokładamy, zdecydowanie częściej coś wyrzucamy.
To jest też bardzo bliskie temu, czym zajmuję się zawodowo jako trenerka i mówczyni. Sama rok temu stałam na scenie TEDx jako speakerka, więc doskonale pamiętam, jak wygląda ten proces z drugiej strony. Wtedy skupiałam się na własnych osiemnastu minutach. Dzisiaj towarzyszę w przygotowaniach dziewięciu osobom i okazuje się, że wcale nie stresuję się dziewięć razy mniej 😉
Najważniejsze jest jednak dla mnie to, że nie próbujemy zrobić z różnych osób takich samych „idealnych mówców”. Wręcz przeciwnie – dobre wystąpienie musi nadal należeć do człowieka, który wychodzi z nim na scenę. Naszym zadaniem jest pomóc mu znaleźć najlepszy sposób, żeby przekazać swoją ideę – po swojemu i własnym głosem.

SzczecinPortal.pl: Co właściwie sprawia, że wystąpienie staje się wystąpieniem TEDx? Wystarczy mieć ciekawą historię i dobrze mówić?
Kaja Bilska: Nie. Ale to chyba jedna z największych pułapek związanych z TEDxem. Można mieć fascynującą historię, ogromną wiedzę, świetnie czuć się na scenie i nadal nie mieć jeszcze wystąpienia TEDx. Bo w TEDxie najważniejsza jest idea.
Zresztą dokładnie według tego klucza wybieraliśmy mówców. Dostaliśmy niemal 100 zgłoszeń, a podczas ich oceny nie miałam dostępu do nazwisk ani żadnych danych osobowych osób, które za nimi stały. Zgłoszenia były zanonimizowane – oceniałam ideę, nie człowieka. To było coś, na czym zależało mi od samego początku tego projektu – nie chciałam wybierać najbardziej imponujących życiorysów, ani najbardziej rozpoznawalnych nazwisk. Szukałam idei, które wnoszą nową perspektywę, uruchamiają myślenie i mają szansę zostać z odbiorcą na dłużej. Takich, po których coś rusza się w głowie. Albo w sercu. A najlepiej i tu i tu 😉
Bo historia, doświadczenie, badania czy wiedza są niezwykle ważne, ale są jedynie narzędziami, które pomagają ideę przekazać. Dobre wystąpienie nie powinno zostawiać widza wyłącznie z myślą: „Ale ciekawy człowiek”. Znacznie bardziej interesuje mnie: „Hej! Nigdy wcześniej nie myślałam o tym w ten sposób”.
I tego właśnie szukamy później podczas pracy nad wystąpieniami. Bardzo często wracamy do prostych pytań: „Co tak naprawdę chcesz przekazać?”, „Dlaczego to jest ważne?” i mojego ulubionego: „Co ma zostać w głowie widza, kiedy za tydzień zapomni już większość Twojego wystąpienia?”. Bo umówmy się – zapomni 😉 I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć, jaka jedna myśl ma z nim zostać.
SzczecinPortal.pl: Znasz już wszystkie wystąpienia od kuchni. Na co najbardziej czekasz, kiedy myślisz o dniu TEDxSzczecin Women?
Kaja Bilska: Na ludzi!
Naprawdę. Bo ja już wiem, co wydarzy się na tej scenie. Wiem, gdzie sama pierwszy raz się śmiałam, gdzie coś mnie zaskoczyło, gdzie podczas próby pomyślałam: „O, to jest dobre”, a gdzie nagle zrobiło mi się zupełnie nie do śmiechu. I teraz jestem potwornie ciekawa, co wydarzy się dalej!
Bo mamy dziewięć naprawdę różnych osób, różnych temperamentów, doświadczeń, sposobów patrzenia na świat i – przede wszystkim – różnych idei. Są wystąpienia, które bawią, są takie, które trochę uwierają, takie, które pokazują dobrze znane rzeczy z zupełnie innej strony i takie, po których człowiek potrzebuje przez chwilę po prostu posiedzieć z własnymi myślami.
I mam ogromny szacunek do pracy, którą przez te kilka miesięcy wykonali zarówno mówcy, jak i mentorzy. Ci ostatni to nieodłączny element całego procesu – każdy z mówców ma obok siebie człowieka, który przez wiele tygodni jest jego pierwszym odbiorcą: słucha kolejnych wersji, zadaje niewygodne pytania, pomaga zobaczyć to, czego po trzydziestym czytaniu własnego tekstu już zwyczajnie się nie widzi. To bardzo intensywna i często niewidoczna praca. A bez niej te wystąpienia nie byłyby dziś tym, czym są.
I właśnie dlatego najbardziej czekam na ten moment, kiedy cały ten proces przestanie należeć tylko do naszego zespołu. Kiedy dziewięć osób wyjdzie na scenę i dziewięć idei zacznie żyć już zupełnie własnym życiem.
[patronat medialny]





















