Od kilku dni jezioro Dąbie znalazło się pod czujnym okiem nowoczesnej technologii. Wszystko po to, by zadbać o jakość wody, bezpieczeństwo kąpiących się i — mówiąc wprost — nie dopuścić do kolejnego sezonu z zakazem kąpieli.
Boje z sondami — nauka na wodzie, dosłownie
Dokładnie 12 czerwca na tafli jeziora pojawią się dwie specjalne boje. Ale to nie są zwykłe znaczniki wodne. Każda z nich została wyposażona w zaawansowaną sondę do pomiaru jakości wody. I to nie tak, że ktoś przyjdzie z odczytem raz dziennie. Te urządzenia pracują non stop — 24 godziny na dobę, przez 5 miesięcy.
To trochę jak mieć lekarza od wody na miejscu. Dane z sond trafiają do rejestratora, są analizowane, zamieniane w wykresy i przesyłane na serwer. A wszystko dzięki zasilaniu solarnemu — więc nie ma obaw, że coś przestanie działać przy pochmurnej pogodzie.
Po co to wszystko?
– Chcemy wreszcie mieć pełny obraz tego, co dzieje się z wodą w jeziorze Dąbie – tłumaczy Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina. – Taka technologia daje nam dwie rzeczy: możliwość natychmiastowej reakcji, gdy pojawi się problem, i szansę na znalezienie źródła zanieczyszczeń, które powtarzają się od lat.
I to ma sens. Bo przecież co roku historia się powtarza: kąpielisko otwarte, zaraz potem zamknięte, alerty, badania, nerwy. Tym razem miasto postanowiło wyjść krok przed problem.
A co z kąpieliskiem?
Na razie — do odwołania — obowiązuje zakaz kąpieli w Dąbiu. Zaczęło się 1 czerwca. Trwają intensywne badania wody. Jeśli wyniki będą pozytywne, kąpielisko znów zostanie otwarte dla mieszkańców 15 czerwca. Tego samego dnia startują sezony także na Dziewokliczu i Głębokim.
Co ciekawe — mimo zakazu wchodzenia do wody, cała infrastruktura wokół kąpieliska Dąbie (czyli np. leżaki, toalety, ścieżki, place zabaw) jest dostępna. I to za darmo.
Technologia w służbie ludziom i naturze
Pomysł z bojami to nie eksperyment science fiction. To realne, bardzo przemyślane rozwiązanie, które ma szansę zmienić jakość życia w mieście. Zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy szczecinianie szukają ochłody i odpoczynku nad wodą.
To także ważny sygnał — że miasto traktuje sprawy środowiska poważnie. I że nie boi się inwestować w nowoczesność, która naprawdę może coś zmienić.
Źródło:
wiadomosci.szczecin.eu






















