Czy właśnie staliśmy się świadkami największego odkrycia surowcowego w historii współczesnej Polski? Wiele na to wskazuje. Zaledwie 6 kilometrów od Świnoujścia, w lokalizacji Wolin East na Bałtyku, kanadyjska firma Central European Petroleum odkryła spore złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Informacja błyskawicznie obiegła media, a emocje wciąż nie opadają. Kto za tym stoi? Co to oznacza dla Polski? I kiedy możemy spodziewać się pierwszych beczek „czarnego złota”? Wszystko wskazuje na to, że zaczyna się nowy rozdział w historii polskiego przemysłu energetycznego.
O jakiej skali ropy mówimy?
Złoże Wolin East, o którym mowa, zawiera szacunkowo:
-
22 miliony ton ropy naftowej i kondensatu,
-
5 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego o jakości handlowej.
Ale to nie wszystko. Łączna ilość surowców na całym obszarze koncesji Wolin to:
-
33 miliony ton wydobywalnej ropy i kondensatu,
-
27 miliardów metrów sześciennych gazu.
To liczby, które wykraczają poza dotychczasowe standardy. Dla porównania – dotąd największe polskie złoże, Barnówko-Mostno-Buszewo, dawało około 6 milionów ton ropy wydobywalnej.

Nie Kuwejt, ale impuls może być ogromny
Eksperci studzą emocje. Polska rocznie zużywa około 27 milionów ton ropy i 17 miliardów metrów sześciennych gazu. Te złoża, choć rekordowe w skali kraju, nie zrobią z Polski energetycznego giganta. Ale to nie znaczy, że są bez znaczenia.
Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego zauważa, że samo odkrycie może poprawić klimat inwestycyjny i przyciągnąć nowych graczy do regionu. Jeśli w pobliżu Świnoujścia znajdują się tak duże zasoby, to możliwe, że Bałtyk skrywa ich więcej.
Mariusz Marszałkowski z Defence24 dodaje, że nie powinno się przeliczać wielkości złoża na ilość miesięcy pokrycia zapotrzebowania Polski. Wydobycie odbywa się w cyklu wieloletnim i z góry zaplanowaną intensywnością. To proces, który trwa dekady.
Kim jest Central European Petroleum?
CEP to firma z siedzibą w Calgary (Kanada), działająca na europejskim rynku od 2006 roku. W Polsce obecna jest od 2018 r., gdzie funkcjonuje jako Central European Petroleum Ltd. Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Ich działalność koncentruje się na poszukiwaniu i wydobyciu konwencjonalnych złóż ropy i gazu, m.in. w Polsce i Niemczech. Za sterami firmy stoi Rolf Gregor Skaar, doświadczony menedżer z przeszłością w Shellu i Equinorze.
Złoże Wolin East objęte jest koncesją „Wolin”, wydaną w 2017 roku, obowiązującą do 2027 r. Obszar poszukiwań obejmuje imponujące 593 km², a same prace prowadzone są we współpracy z firmą Zenith Energy, specjalizującą się w zarządzaniu wierceniami.
Jest złoże, ale co dalej?
Na ten moment mamy… deklarację. Ministerstwo Klimatu i Środowiska podchodzi do sprawy z ostrożnością. Wiceminister Krzysztof Galos podkreśla, że pełna dokumentacja geologiczna jeszcze nie wpłynęła. Resort będzie mógł potwierdzić znalezisko dopiero po analizie dokumentów, co może potrwać kilka miesięcy. Optymistyczny scenariusz? Dokumentacja trafi do resortu w ciągu dwóch miesięcy, a jej zatwierdzenie zajmie kolejne trzy. To jednak dopiero początek drogi. Wydobycie nie ruszy wcześniej niż za 3–4 lata. Pot rzebna będzie jeszcze decyzja środowiskowa – w tym przypadku transgraniczna, bo lokalizacja odwiertu leży blisko niemieckiej granicy.

Foto: PAP/Tomasz Gzell / Energia RP.pl
Ropa naftowa na Bałtyku. Skąd taki skarb?
Eksperci są zgodni – jeśli potwierdzą się szacunki CEP, będzie to największe złoże ropy naftowej odkryte na terenie Polski po II wojnie światowej. Piotr Woźniak, były prezes PGNiG, zwraca uwagę na fakt, że złoże Wolin East ma kolumnę ropy o grubości 62 metrów – to prawie dwukrotnie więcej niż dotychczasowy rekord w Dębnie (33 m). – „Jeśli to się potwierdzi, mamy do czynienia z bardzo poważnym odkryciem” – mówi.
Pojawia się też pytanie: dlaczego polskie firmy nie zainteresowały się tym złożem wcześniej? Okazuje się, że CEP złożyło wniosek o koncesję już w 2017 roku. W tym czasie PGNiG było skoncentrowane na poszerzaniu dostępu do terminalu LNG w Świnoujściu. Temat nie był priorytetem. Teraz sytuacja może się odwrócić – państwowe spółki będą zapewne chciały wejść w ten projekt, ale zagraniczny inwestor wcale nie musi chcieć sprzedawać swoich udziałów.
A co z gazem?
5 miliardów m³ gazu to też sporo – choć mniej imponująco niż ropa. Dla kontekstu: Polska zużyła w 2024 roku około 17,2 mld m³ gazu, z czego jedynie 3,3 mld m³ pochodziło z krajowego wydobycia. Złoże Wolin East mogłoby zatem zwiększyć udział krajowej produkcji o 15%. To dużo? W skali strategicznej – jak najbardziej.
Co zyskujemy jako kraj?
✔️ Zmniejszenie zależności od importu ropy
✔️ Nowe miejsca pracy w regionie (Świnoujście i okolice)
✔️ Potencjał rozwoju infrastruktury energetycznej
✔️ Możliwość eksportu technologii i kompetencji
Złoża ropy naftowej na Bałtyku. Co zyskuje Zachodniopomorskie?
Choć Świnoujście znane jest głównie z turystyki i terminalu LNG, teraz może stać się też kluczowym punktem energetycznym kraju. Oprócz realnych korzyści ekonomicznych, region może liczyć na zwiększone zainteresowanie inwestorów, rozwój portu i infrastruktury oraz wzrost lokalnego prestiżu.
Źródło:
Buisness Insider
Rzeczpospolita
Money.pl
Defence24

![Noc Muzeów w Szczecinie 2026 [data, program, lista muzeów, atrakcje]](https://szczecinportal.pl/wp-content/uploads/2026/04/noc-muzeow-szczecin-2026-program-atrakcje-informacje-lista-muzeow-350x250.webp)















