Ogród Różany – Różanka w Szczecinie ma w sobie coś, co od razu uspokaja. Wchodzisz i nagle tempo miasta siada (w dobrym sensie). Zapach róż robi robotę, fontanna szumi w tle, a ludzie mówią ciszej. To jedno z tych miejsc, do których wraca się „na chwilę”, a kończy na godzinie.
Różanka w Szczecinie – gdzie jest Ogród Różany i jak trafić
Różanka leży na Łęknie, tuż przy Parku Kasprowicza. Najprościej wejść od ul. Pawła Jasienicy. Ogród jest w okolicy ulic Moczyńskiego, Jasińskiego i Zaleskiego. W pobliżu kojarzony jest też węzeł „Szczecin Łękno”, więc łatwo się odnaleźć, nawet jeśli jesteś tu pierwszy raz.
Jeśli szukasz planu na spokojne popołudnie, to jest strzał w dziesiątkę. I to bez wydawania pieniędzy na „atrakcje”. Wystarczy spacer.

Źródło: Szczecinportal.pl
Ogród Różany – Różanka: historia, która zaczęła się w 1928
To nie jest nowy park „z katalogu”. Ogród powstał w 1928 r., przy okazji zjazdu ogrodników. Później był rozwijany i porządkowany w latach 30., a jego układ zrobiono tarasowo. Najniższy taras to klasyczny parter z kwaterami, który do dziś wygląda świetnie, zwłaszcza w sezonie kwitnienia.
W 1935 r. pojawił się element, który stał się wizytówką miejsca. Czyli fontanna, którą zna niemal każdy szczecinianin, nawet jeśli wpada tu raz w roku.
„Ogród przetrwał” i co było dalej (latach 70-tych też mają tu swoją historię)
Różanka przetrwała II wojnę światową bez większych zniszczeń. Przez lata była miejscem spacerowym dla mieszkańców. W latach 70-tych wciąż trzymała klimat i była naturalnym kierunkiem na niedzielny spacer. Potem zaczęła tracić formę, bo brakowało pieniędzy na pielęgnację i odświeżanie założeń.
Wróciło to na właściwe tory po 2005 r. Ruszył projekt odbudowy, a w latach 2006–2007 zrobiono tu porządną modernizację. Ogród odtworzono w stylu z lat trzydziestych, z dbałością o detale. Ponowne otwarcie nastąpiło 20 kwietnia 2007 r. i od tego momentu Różanka znów jest „tą Różanką”, którą chce się pokazywać znajomym.
Ptasia Fontanna i Kurt Schwerdtfeger – serce Różanki
Najbardziej rozpoznawalny punkt to Ptasia Fontanna (czasem mówi się też: ptasia studnia). Wyróżniają ją rzeźby czterech ptaków. Jej autorem był Kurt Schwerdtfeger (1897–1966). To właśnie tutaj najczęściej kończą się spacery, bo człowiek naturalnie zwalnia w sąsiedztwie fontanny, siada na ławce i patrzy, jak ogród żyje.
Podczas odbudowy odtworzono fontannę na podstawie zdjęć i rycin. Wykorzystano klinkier i marmur, a całość znów wygląda jak z przedwojennej pocztówki.
Dziewięć tysięcy róż, 99 odmian i ten jeden krzew, który startuje najwcześniej
W Różance zasadzono tu ponad dziewięć tysięcy róż. I to w 99 odmianach. Są róże wielkokwiatowe, wielokwiatowe, pnące, parkowe i okrywowe. Dzięki temu ogród nie wygląda „jednolicie”. Raz masz eleganckie rabaty, a kawałek dalej bardziej naturalne, miękkie przejścia między kwaterami.
Jest też perełka dla uważnych. Odmiana ‘Canary Bird’ potrafi zakwitnąć już w kwietniu. To krzew z drobnymi, pachnącymi kwiatami, który daje szybki sygnał: „no dobra, wiosna jednak przyszła”.

Drzewa i krzewy, które pamiętają dawny ogród
Różanka to nie tylko róże. Są tu drzewa i krzewy, które budują klimat i robią cień w upały. Spotkasz m.in. metasekwoję chińską, kasztanowiec gładki, grab amerykański oraz klon i świerk serbski. Są też jabłonie i wiśnie, które dodają ogrodowi miękkości wiosną. A jeśli lubisz botaniczne ciekawostki, wypatruj korkowca amurskiego.
Ta mieszanka sprawia, że ogród jest atrakcyjny nie tylko w czasie „boom” na róże. Działa też wczesną wiosną i jesienią.
Plac zabaw, schody i tarasy – Różanka jest też dla rodzin
Jeśli idziesz z dzieckiem, masz temat załatwiony. Jest plac zabaw dla dzieci. Są schody, tarasy, równe alejki i sporo ławek. Można zrobić klasyczny spacer „tam i z powrotem”, ale też wpaść na dłużej i po prostu pobyć.
To miejsce nie męczy. Nawet w weekend, kiedy ludzi jest więcej, da się znaleźć kawałek spokoju.

Różanka stanowi scenę dla sztuki: koncerty i potańcówka latem
Latem Ogród Różany robi się bardziej towarzyski. Różanka stanowi scenę dla sztuki, bo w sezonie letnim w soboty i niedziele odbywają się tu wydarzenia. Koncerty, warsztaty dla dzieci i potańcówka potrafią dodać temu miejscu klimatu jak z filmu. I nagle masz wrażenie, że Szczecin jest trochę bardziej „południowy” (przynajmniej przez chwilę).
Warto zerkać na zapowiedzi, bo program bywa różny. A najlepsze są te wieczory, gdy wpadasz „na spacer” i przypadkiem trafiasz na muzykę.
Kiedy najlepiej iść na spacer po Różance w Szczecinie
Najmocniej jest w maju i czerwcu, gdy róże kwitną na pełen gaz. Ale wczesna wiosna też ma urok, szczególnie przy fontannie i rabatach. Rano jest spokojniej. Wieczorem światło robi robotę do zdjęć. A jak chcesz maksymalnie odpocząć, wpadnij w dzień powszedni, kiedy ogród oddycha wolniej.


















