Szczecińskie stocznie zaprezentowały się na jednym z największych wydarzeń światowej branży morskiej. Stocznia Szczecińska „Wulkan” i Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” wzięły udział w targach Posidonia 2026 w Atenach.
Obie spółki, nadzorowane przez Fundusz Rozwoju Spółek S.A., wystawiały się na polskim stoisku narodowym. W wydarzeniu uczestniczyli także prezesi obu stoczni oraz Aleksandra Skibniewska, prezes Zarządu FRS.
To ważna obecność, bo Posidonia nie jest zwykłą imprezą branżową. To miejsce spotkań armatorów, firm technologicznych, wykonawców remontów, dostawców i przedstawicieli przemysłu stoczniowego z całego świata.
Posidonia 2026. Branża morska spotkała się w Atenach
Targi Posidonia odbyły się w dniach 1–5 czerwca 2026 roku w centrum Metropolitan Expo w Atenach. Wydarzenie organizowane jest co dwa lata i należy do najważniejszych spotkań światowej żeglugi oraz przemysłu morskiego.
Skala targów pokazuje ich znaczenie. Ostatnia edycja zgromadziła ponad 2 tysiące wystawców ze 138 krajów i blisko 42 tysiące uczestników. Dla stoczni to szansa na rozmowy, które mogą później przełożyć się na konkretne zapytania i kontrakty.
Polską branżę reprezentowało w Atenach kilkudziesięciu wystawców. Wspólne stoisko, przygotowane pod auspicjami Ministerstwa Infrastruktury, znalazło się w dobrze widocznej części hali głównej. Wśród polskich firm były właśnie „Wulkan” i „Gryfia”.

„Wulkan” pokazał ofertę dla offshore i projektów specjalistycznych
Stocznia Szczecińska „Wulkan” zaprezentowała w Atenach kompetencje w budowie jednostek specjalistycznych oraz konstrukcji stalowych. Jednym z ważnych kierunków rozwoju jest morska energetyka wiatrowa.
Dla Szczecina offshore to coraz bardziej realny temat. Chodzi nie tylko o wiatraki na Bałtyku, ale też o port, logistykę, zaplecze techniczne i firmy zdolne obsługiwać duże projekty przemysłowe.
„Wulkan” jest obecnie w fazie rozbudowy. Stocznia realizuje budowę nowego doku pływającego, który ma zwiększyć jej możliwości techniczne.
W maju 2026 roku zakład wszedł także w segment obronny. Podpisał kontrakt z PGZ Stocznią Wojenną na budowę bloku dziobowego okrętu ratowniczego dla Marynarki Wojennej RP.
„Gryfia” z doświadczeniem w remontach i modernizacjach
Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” przedstawiła w Atenach swoje ponad 70-letnie doświadczenie w remontach i modernizacjach jednostek pływających. To obszar, w którym liczą się terminowość, technologia i zaplecze dokowe.
Stocznia prowadzi obecnie modernizację własnej infrastruktury. Ma ona zwiększyć możliwości dokowania oraz pozwolić na obsługę większych jednostek.
To istotne, bo rynek remontowy na Bałtyku i Morzu Północnym jest mocno konkurencyjny. Większe możliwości techniczne mogą oznaczać dostęp do bardziej wymagających zleceń.
Rozmowy zamiast pustej promocji
Udział w targach miał przede wszystkim charakter biznesowy. Jak podkreślała Aleksandra Skibniewska, prezes Zarządu Funduszu Rozwoju Spółek, Posidonia to miejsce, w którym prowadzi się rozmowy z armatorami, partnerami handlowymi i firmami szukającymi wykonawców remontów, modernizacji oraz budowy jednostek.
– Posidonia to miejsce, w którym spotyka się cała branża morska – i w którym zapadają decyzje o przyszłych kontraktach. Chcę, żeby polskie stocznie były obecne właśnie tam. Te dni to przede wszystkim rozmowy: z armatorami, z partnerami handlowymi, z firmami, które szukają wykonawców remontów, modernizacji i budowy jednostek. Każda taka rozmowa to wskazówka, gdzie „Wulkan” i „Gryfia” mogą się rozwijać – powiedziała Aleksandra Skibniewska.
W branży stoczniowej efekty takich spotkań nie zawsze widać od razu. Najpierw są kontakty, pytania techniczne i sprawdzanie możliwości wykonawcy. Dopiero później pojawiają się konkretne zamówienia.

Szczecin w ważnym momencie dla gospodarki morskiej
Obecność „Wulkanu” i „Gryfii” w Atenach wpisuje się w szerszy kontekst. Gospodarka morska ma dziś duże znaczenie dla transportu, energetyki, przemysłu obronnego i bezpieczeństwa Europy.
Dla Szczecina to naturalny kierunek. Miasto od dekad jest związane z portem, stoczniami i Odrą. Teraz stawką jest nie tylko pamięć o stoczniowej historii, ale udział w nowych projektach: offshore, remontowych, specjalistycznych i obronnych.
To właśnie dlatego obecność szczecińskich stoczni na Posidonii ma znaczenie. Pokazuje, że lokalne zakłady chcą być widoczne tam, gdzie branża rozmawia o przyszłych inwestycjach.

Co może dać udział w Posidonii?
Targi w Atenach nie gwarantują automatycznie nowych kontraktów. Mogą jednak otworzyć drzwi do rozmów, których bez obecności na miejscu po prostu by nie było.
Dla „Wulkanu” oznacza to szansę na pokazanie kompetencji w projektach specjalistycznych, offshore i obronnych. Dla „Gryfii” – możliwość mocniejszego wejścia w rozmowy o remontach oraz modernizacjach większych jednostek.
Szczecińskie stocznie nie pojechały więc do Aten wyłącznie z folderami. Pojechały tam z konkretną ofertą i ambicją wejścia w większą grę. W mieście portowym to brzmi całkiem naturalnie.
Informacja prasowa


















