Port Lotniczy Szczecin-Goleniów uzyskał certyfikat drugiej kategorii dla podejścia precyzyjnego IFR. Decyzję wydał Urząd Lotnictwa Cywilnego 21 maja 2026 roku. To ważny finał inwestycji prowadzonej przez ostatnie trzy lata. Chodzi o nowy system oświetlenia nawigacyjnego, który ma poprawić bezpieczeństwo i regularność operacji przy gorszej pogodzie.
Koszt inwestycji wyniósł blisko 10 milionów euro. Połowa tej kwoty pochodziła ze środków Unii Europejskiej, z programu Connecting Europe Facility.
Nowe oświetlenie na pasie i drogach kołowania
Projekt objął dostawę i montaż nowego oświetlenia nawigacyjnego. System działa między innymi na drodze startowej, drogach kołowania oraz przy oznakowaniu pionowym. Na lotnisku zamontowano oświetlenie linii środkowej, krawędzi pasa, progów, końca drogi startowej oraz strefy przyziemienia. W skład systemu wchodzą też oprawy PAPI, które pomagają pilotom utrzymać właściwe podejście do lądowania.
Zmodernizowano również zasilanie energetyczne. Powstał nowy system sterowania i monitoringu technicznego oraz kanalizacja kablowa. Pracownicy lotniska przeszli szkolenia związane z obsługą nowej infrastruktury.

Każda lampa pod kontrolą
Roboty budowlane zakończyły się w listopadzie 2025 roku. Później trwały testy, ćwiczenia i szkolenia potrzebne do uruchomienia procedur ILS CAT II.
W systemie monitorowana jest każda lampa wbudowana w nawierzchnię lotniska. Jest ich blisko 1350. Do tego dochodzą 102 podświetlane znaki informacyjne.
Jeżeli pojawi się usterka, komunikat trafia do kontrolera ruchu lotniczego w ciągu 2 sekund.
– Chodzi o to, aby w warunkach ograniczonej widzialności zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa przy lądowaniu samolotu – mówi Maciej Dziadosz, prezes Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów.

Co to zmieni dla pasażerów?
Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy operacji przy słabej widoczności. Samoloty będą mogły lądować przy niższej podstawie chmur: 100 stóp zamiast 200.
Zmniejsza się też wymagana widoczność wzdłuż drogi startowej. Dotychczas było to 550 metrów, teraz wystarczy 300 metrów. Start będzie możliwy przy widzialności 120 metrów.
W praktyce powinno to ograniczyć liczbę opóźnień, oczekiwań w powietrzu i przekierowań na inne lotniska. W 2025 roku było 10 dni, gdy port nie obsłużył żadnej operacji. Było też 16 dni, kiedy samoloty musiały czekać w holdingu na poprawę warunków.

Argument w rozmowach z liniami lotniczymi
Nowy system ma znaczenie nie tylko dla pasażerów, ale też dla przewoźników. Linie lotnicze biorą pod uwagę ryzyko pogodowe przy planowaniu połączeń i bazowaniu samolotów.
– Linia lotnicza, która chce uruchomić bazę, musi mieć pewność, że jej samolot wróci tutaj na noc, a nie poleci do sąsiada. To jest budowanie pewności – tłumaczy Maciej Dziadosz.
Według lotniska pas startowy w Goleniowie jest trzecim w Polsce z takimi parametrami. Przy inwestycji wykorzystano około 155 kilometrów przewodów energetycznych. Mimo rozbudowy systemu, koszty oświetlenia infrastruktury lotniczej mają spaść o około 20 procent. Ma to być możliwe dzięki zastosowaniu technologii LED.

Lotnisko w Goleniowie po modernizacji
Uzyskanie certyfikatu kończy formalny etap inwestycji. Teraz najważniejsze będzie jej codzienne działanie, szczególnie w okresach mgieł i niskich chmur.
Dla pasażerów zmiana nie będzie widoczna przy odprawie czy kontroli bezpieczeństwa. Może być jednak odczuwalna wtedy, gdy samolot wyląduje zgodnie z planem mimo trudniejszej pogody.
Informacja prasowa


















