Gdzie zaczyna się albo kończy dobra impreza na Deptaku Bogusława? W naszej ekipie od lat odpowiedź jest podobna: Seta i Galareta. Wpadaliśmy tutaj jeszcze w czasach studiów i niewiele się pod tym względem zmieniło. Czasem spotykamy się tutaj przed dalszym wyjściem na miasto, innym razem właśnie w Secie kończymy wieczór. Jest złoty napój z pianką, jest luźna atmosfera, ale przede wszystkim jest naprawdę dobre jedzenie. Właśnie dlatego ósmy odcinek naszej serii „Szczecin od Kuchni” nagraliśmy w miejscu, które doskonale znamy również prywatnie.
Seta i Galareta działa na szczecińskim Deptaku od grudnia 2011 roku. Od początku lokal wyróżniał się wystrojem nawiązującym do czasów PRL oraz prostą formułą baru z zakąskami. Po niemal 15 latach trudno jednak patrzeć na niego wyłącznie przez pryzmat charakterystycznego wnętrza. Dla wielu szczecinian to po prostu jeden ze stałych punktów nocnego życia w centrum. Dla nas dodatkowo miejsce związane z wieloma wspomnieniami.
Historia Sety i Galarety – rozmowa z managerem – Marcinem Gordonem
Podczas naszej wizyty mieliśmy okazję porozmawiać z Marcinem Gordonem, managerem Sety i Galarety. Opowiedział nam o początkach lokalu, jego charakterze oraz pomysłach, które przez lata budowały rozpoznawalny klimat tego miejsca. W rozmowie wróciliśmy między innymi do inspiracji dawną gastronomią i charakterystycznych zwyczajów, takich jak głośne: „PIEROGI NA BARZE!”.
Dowiedzieliśmy się również, skąd brały się elementy wystroju. Część rekwizytów pochodziła z domów, prywatnych zbiorów i archiwów. Dzięki temu wnętrze nie wygląda jak gotowa scenografia stylizowana na PRL. Wiele przedmiotów ma swoją własną historię.
Marcin opowiedział nam także o kuchni. Potrawy przygotowywane są na świeżo, a gastronomia odgrywa tutaj znacznie większą rolę, niż może się wydawać. Dla części osób Seta wciąż kojarzy się przede wszystkim z pijalnią i początkiem imprezy. Tymczasem jedzenie jest jednym z najmocniejszych punktów tego miejsca.

fot. SzczecinPortal.pl
Seta to nie tylko pijalnia. Jedzenie potrafi naprawdę zaskoczyć
Wizerunek lokalu ma też drugą stronę. Niektórzy mogą kojarzyć Setę przede wszystkim jako miejsce na niedrogiego drinka, piwo czy szybki początek imprezy. I rzeczywiście, taka funkcja lokalu jest mocno wpisana w jego historię. Dawne bary tego typu bazowały właśnie na połączeniu alkoholu z prostymi zakąskami, między innymi tatarem, śledziem czy galaretą. Problem w tym, że takie skojarzenie trochę krzywdzi tutejszą kuchnię.
Gastro w Secie jest naprawdę mocne. Jedzenie jest pełnoprawną częścią tego miejsca. My wiemy o tym doskonale, bo właśnie po kilka pozycji z karty wracamy tutaj od lat.

fot. SzczecinPortal.pl
Pierogi ruskie wypchane farszem po brzegi
Pierwszy przykład to pierogi ruskie za 27 zł. Jeżeli regularnie śledzicie „Szczecin od Kuchni”, wiecie, że lubimy mówić konkretnie. Tutaj konkret znajduje się przede wszystkim w środku pieroga. Farszu jest naprawdę dużo. Nie dostajemy cienkiego ciasta z symboliczną łyżeczką nadzienia, tylko solidnie wypchane pierogi, które spokojnie robią za pełny posiłek.
Są klasyczne, sycące i zwyczajnie bardzo dobre. Można wejść tutaj przed imprezą, zjeść normalną porcję dobrego jedzenia i dopiero później ruszyć dalej. Po kilku godzinach na mieście działa to również w odwrotnej kolejności.

fot. SzczecinPortal.pl
Tatar za 27 zł. Jeden z naszych największych klasyków
Drugą pozycją, bez której trudno nam wyobrazić sobie wizytę w Secie, jest tatar wołowy za 27 zł. Podawany jest z cebulką, marynowanymi grzybkami, ogórkami kiszonymi i żółtkiem. Do tego pieczywo oraz masło. Wszystko można wymieszać po swojemu i dobrać proporcje dodatków według własnego gustu.
Nie jest to wymyślna interpretacja tatara z kilkunastoma dodatkami i dekoracją robioną pęsetą. To klasyk w najlepszym znaczeniu tego słowa. Pierogi i tatar są dla nas tutaj praktycznie pewniakami. Bywaliśmy w Secie wiele razy i nie zamawiamy ich dlatego, że akurat realizowaliśmy materiał. Zamawiamy je również wtedy, gdy nikt nie trzyma kamery.

fot. SzczecinPortal.pl
Nowe zapiekanki. Bułki robione specjalnie na zamówienie
Tym razem sprawdziliśmy jednak nie tylko to, co dobrze znamy. W menu pojawiły się również nowe propozycje, między innymi 30-centymetrowe zapiekanki. Wersja z pieczarkami kosztuje 19 zł, natomiast zapiekanka z szynką albo salami kosztuje 22 zł.
Sprawdziliśmy wszystkie trzy wersje zapiekanek: z pieczarkami, szynką i salami. Bułki przygotowuje na zamówienie lokalna piekarnia, co już na starcie robi różnicę. Są miękkie w środku, lekko chrupiące z zewnątrz i dobrze trzymają dodatki. Czuć też, że Seta nie idzie tutaj w najtańsze składniki. Szynka, salami i sery mają dobry smak i nie przypominają przypadkowych produktów wrzuconych na szybko do pieca. Wersja z pieczarkami jest najbardziej klasyczna, szynka bardziej konkretna, a salami daje całości mocniejszy charakter. Każda broni się po swojemu. To nadal proste, barowe jedzenie, ale przygotowane z większą dbałością, niż można byłoby się spodziewać po typowej zapiekance na szybki wieczorny głód.
Zapiekanki dobrze pasują też do charakteru Sety. Można wpaść ze znajomymi przed dalszym wyjściem, zjeść coś konkretnego i ruszyć dalej na Deptak.

Set Dog za 19 zł. Kraftowa kiełbaska i jedna mała uwaga
Do tego sprawdziliśmy Set Doga za 19 zł. W środku znajduje się kraftowa kiełbaska od Masara, a dużą robotę robi chrupiąca bułka. Całość nam smakowała i spokojnie możemy ją polecić. Mieliśmy tylko jedną uwagę: dorzucilibyśmy trochę więcej sosu bezpośrednio pod kiełbaskę. Wtedy byłoby jeszcze bardziej soczyście.
To oczywiście kwestia naszego gustu, a nie poważny zarzut. Sam pomysł jest bardzo dobry. Set Dog i zapiekanki rozszerzają kartę o jedzenie idealnie skrojone pod Deptak. Możesz usiąść ze znajomymi przed imprezą, ale równie dobrze zamówić coś konkretnego podczas dłuższego wieczoru.

fot. SzczecinPortal.pl
Żurek, galareta, pierogi i złoty napój z pianką
Nie trzeba jednak szukać nowości. Można wpaść po prostu na klasykę. Żurek, pierogi, galareta czy tatar nadal idealnie pasują do tego miejsca. Najlepszym rozwiązaniem przy większej ekipie jest często zamówienie kilku różnych rzeczy i podzielenie ich między sobą. Do tego złoty napój z pianką i plan na dalszą część wieczoru właściwie układa się sam.
To właśnie w tej roli najbardziej lubimy Setę. Deptak daje sporo możliwości, dlatego nie trzeba siedzieć przez całą noc w jednym miejscu. Możemy zacząć tutaj, zjeść coś porządnego, spotkać znajomych i ruszyć dalej na clubbing. Czasami kilka godzin później sytuacja zatacza koło i znowu lądujemy w Secie. Tym razem już po pierogi.
Nie jest to zresztą wyłącznie szczeciński zwyczaj. Bary oparte na formule alkoholu i prostych zakąsek historycznie często działały właśnie jako przystanek przed dalszą imprezą albo miejsce odwiedzane już pod koniec wieczoru. W przypadku Sety lokalizacja na Deptaku Bogusława sprawia, że taki model działa wyjątkowo naturalnie.

Quiz we wtorek i czwartek, karaoke w niedzielę
Można tutaj przyjść również z konkretnym planem. We wtorki i czwartki o godzinie 19:00 odbywa się Follow the Quiz, czyli barowy quiz dla drużyn. W niedziele o 21:00 organizowane jest karaoke. To dobra opcja dla tych, którzy nie chcą po prostu siedzieć przy stoliku.
Szczególnie quiz dobrze pasuje do wyjścia większą ekipą. Można coś zjeść, zamówić napoje i przy okazji sprawdzić, kto przez ostatnie lata tylko udawał najmądrzejszego w grupie. Karaoke wymaga już trochę innego poziomu odwagi (czasami pomocny okazuje się wspomniany złoty napój z pianką).

Prawie 15 lat na Deptaku i wciąż z własnym charakterem
Seta i Galareta działa na Deptaku Bogusława od 16 grudnia 2011 roku. To wystarczająco długo, by stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych lokali tej części miasta.
Przez te lata zmieniał się Deptak i jego gastronomiczna mapa, ale Seta zachowała własny styl. Nie próbuje być modnym lokalem na jeden sezon. Nadal bazuje na prostym pomyśle: charakterystycznym klimacie, dobrej lokalizacji i jedzeniu, które ma swoją stałą grupę fanów.
I chyba właśnie to jest jej największą siłą. W centrum Szczecina, gdzie lokale potrafią zmieniać się bardzo szybko, prawie 15 lat działalności mówi samo za siebie.
Ile zapłacimy?
Pierogi ruskie kosztują 27 zł, a tatar wołowy z dodatkami również 27 zł. Za 30-centymetrową zapiekankę z pieczarkami zapłacimy 19 zł, natomiast wersje z szynką i salami kosztują po 22 zł. Set Dog to wydatek 19 zł.
Seta i Galareta znajduje się przy Deptaku Bogusława 70 w Szczecinie.
A jeśli mamy podsumować tę wizytę jednym zdaniem? Wpadajcie na klasyki, sprawdźcie nowe gastro, a później ruszajcie z ekipą na miasto. My dokładnie tak robimy od lat.
Seta i Galareta w Szczecinie – mapa












