Z dala od fleszy, w cieniu wielkich inwestycji, toczy się cicha walka o lepszy świat dla tych, którzy nie mają głosu – zwierząt. W tym roku Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego przeznaczył aż milion złotych na pomoc dla czworonogów. A Szczecin właśnie pokazał, że potrafi dobrze wykorzystać każdą złotówkę.
50 tysięcy złotych na coś więcej niż tylko trawnik
Schronisko dla bezdomnych zwierząt przy ul. Zwierzęcy Zakątek 1 w Szczecinie zyska zupełnie nową przestrzeń. Z otrzymanych 50 tys. zł powstanie wyjątkowy wybieg – nie tylko większy, ale też sprytnie przemyślany.
– Sięgamy po środki, żeby mieć najlepszy wybieg dla psów w Polsce – mówi bez owijania Zastępca Prezydenta Szczecina, Łukasz Kadłubowski. I nie ma w tym cienia przesady. Plany zakładają basen o średnicy 240 cm, specjalny zakątek sensoryczny i przestrzeń dla wolontariuszy. Wszystko po to, by psy mogły odpocząć od schroniskowego zgiełku – i w końcu poczuć się jak u siebie.
Cisza, cień i zapachy – czyli o co chodzi z ogrodem sensorycznym?
Wyobraź sobie miejsce, gdzie pies może nie tylko pobiegać, ale też poczuć zapach lawendy, zakopać nos w miękkim piasku, a na koniec schować się w cieniu pod pergolą. To właśnie będzie ogród sensoryczny. Dla zwierząt to coś więcej niż relaks – to terapia. Szczególnie dla tych, które przeszły piekło na ulicy.
Ewa Mrugowska, kierowniczka schroniska, podkreśla, że ten projekt to „wisienka na torcie”. Ale też symbol podziękowania dla wolontariuszy i organizacji, bez których to miejsce po prostu by nie działało. – Mamy nadzieję, że wybieg będzie gotowy w październiku, na Światowy Dzień Zwierząt – dodaje.
Adopcja? Tak, ale z głową
Nowy wybieg to nie tylko wygoda dla zwierząt, ale też dla ludzi, którzy je adoptują. Bo spacer z psem w bardziej naturalnym otoczeniu pozwala poznać jego charakter. A to podstawa dobrej adopcji.
– Apeluję do wszystkich mieszkańców: podejmujcie mądre decyzje. Adopcja to nie zabawka – przypomina Łukasz Kadłubowski. I trudno się z nim nie zgodzić. Schroniska to nie magazyny – to miejsca drugiej szansy. Ale tylko wtedy, gdy my – ludzie – potraktujemy to poważnie.
Zachodniopomorskie wspiera tych, którzy pomagają
Milion złotych z konkursu grantowego trafi do tych, którzy codziennie ratują zwierzęta – często po cichu, bez fanfar i kamer. – To środki na wsparcie ludzi, którzy tak fantastycznie opiekują się zwierzętami – mówi marszałek Olgierd Geblewicz.
To nie są puste słowa. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w Szczecinie. Tutaj grant zamienia się w realną zmianę – miejsce, w którym pies po przejściach może się zrelaksować, a człowiek może zobaczyć w nim przyjaciela, a nie problem.
To nie pierwszy raz, gdy Szczecin pokazuje, że potrafi myśleć o zwierzętach z sercem – i z głową. I oby nie ostatni. Bo lepszy świat zaczyna się tam, gdzie nawet pies ma prawo do odrobiny ciszy, cienia i… porządnego basenu.
Źródło: Źródło: wiadomosci.szczecin.eu





















