3 lipca 2026 roku, dokładnie w 81. rocznicę przejęcia Szczecina przez polską administrację, sala sesyjna Rady Miasta zapełniła się osobami, które od lat budują charakter naszego miasta. Ta data zawsze ma dla szczecinian szczególny ciężar, ale tym razem emocje były jeszcze mocniejsze, bo towarzyszyła jej wyjątkowa sesja i wręczenie tytułów oraz medali dla zasłużonych mieszkańców.
To nie jest zwykła uroczystość. Raz w roku zatrzymujemy się na chwilę i patrzymy na ludzi, którzy – często po cichu – robią dla Szczecina coś, co zostaje na lata. I właśnie o nich był ten piątek.
Honorowy Obywatel Szczecina z historią, którą pamięta się długo
Najważniejszy tytuł – Honorowego Obywatela Szczecina – trafił do prof. Zbigniewa Antoniego Kruszewskiego. To politolog, żołnierz Szarych Szeregów i uczestnik Powstania Warszawskiego. Człowiek, który widział historię z pierwszego rzędu i nie zatrzymał się w miejscu. Jako badacz i wykładowca od lat przypomina, że wolność i odpowiedzialność to nie są słowa, które wypowiada się bezrefleksyjnie.
Dla wielu uczestników sesji jego wyróżnienie było czymś symbolicznym. W końcu historia Szczecina powojenna jest pełna trudnych decyzji i ludzi, którzy musieli zaczynać od zera. Kruszewski – choć zawodowo związany przez lata z Teksasem – nigdy nie zgubił swojej polskiej perspektywy. Gdy odbierał tytuł, sala biła brawo tak długo, że przewodniczący musiał poprosić o krótką przerwę (co nie zdarza się często).

źródło: wiadomosci.szczecin.eu
Nowy Honorowy Ambasador Szczecina – muzyka jako wizytówka miasta
Drugą z najważniejszych nagród odebrał prof. Bohdan Boguszewski. Jeśli kiedykolwiek słyszałeś monumentalną Symfonię h-moll op. 24 „Polonia” Paderewskiego pod jego batutą, to wiesz, że ten człowiek nie dyryguje – on oddycha muzyką. Od lat promuje polskie dzieła w Europie i poza nią, a jego interpretacje trafiają do recenzji w bardzo prestiżowych miejscach.
Profesor przyznał półżartem, że tytuł Honorowego Ambasadora może mu nie pozwolić na zwolnienie tempa. “Myślałem, że już będę mógł sobie odpuścić, ale tutaj jeszcze różne propozycje wpływają” – powiedział. Jeśli ktoś zna Boguszewskiego, to wie, że odpuszczanie nie leży w jego naturze.
Ambasador od superbohaterów
Ambasadorem Szczecina został również Tomasz Gierwatowski, założyciel Fundacji Liga Superbohaterów. Jeśli nie kojarzysz tej inicjatywy – to grupa ludzi, którzy przebierają się za postacie z filmów i bajek i pojawiają się w szpitalach, aby wspierać dzieci w trakcie leczenia onkologicznego. Na papierze brzmi jak mała akcja, ale liczby mówią same za siebie: fundacja pomogła już ponad 12 tysiącom dzieci. Tylko w tym roku wolontariusze wykonali 32 misje.
Gierwatowski mówi o tym prosto: “Jeśli chcesz zmienić ten świat na lepsze, to spójrz w lustro i zacznij od siebie”. Trudno się z tym nie zgodzić. Szczególnie kiedy widzi się reakcje dzieciaków na oddziałach.

źródło: wiadomosci.szczecin.eu
Medale dla tych, którzy codziennie robią swoje
Sesja była też okazją do wręczenia medali zasłużonym mieszkańcom. Trafiły one do osób z różnych środowisk, ale łączy je jedno: konsekwencja i praca, którą doceniają nie tylko pacjenci, klienci czy słuchacze, ale i samo miasto.
Dr Grażyna Dutkiewicz
Ceniona specjalistka nefrologii i chorób wewnętrznych. Jeśli ktoś w Szczecinie miał poważne problemy z nerkami, istnieje duża szansa, że prędzej czy później trafił pod opiekę doktor Dutkiewicz. To lekarz, który łączy kompetencje z empatią (co, przyznajmy, nie zawsze jest standardem).
Agnieszka Kuchcińska-Kurcz
Przez wiele lat kierowała Centrum Dialogu „Przełomy”. To miejsce, które uczy mieszkańców rozumieć skomplikowaną historię regionu. Jej praca pozwoliła wypromować muzeum na arenie ogólnopolskiej, a wystawy organizowane pod jej okiem zdobywały nagrody i uznanie ekspertów.
Andrzej Wojciechowski
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczecińskich piekarzy. Jego sieć piekarni codziennie karmi tysiące mieszkańców. I choć pieczywo to rzecz tak codzienna, że czasem o niej nie myślimy, to w Szczecinie dobre chleby i bułki to temat, o który potrafimy się spierać z pasją. Jego firma ma w tym swoją zasługę.
Ksiądz kanonik Ireneusz Antkowiak
Kapłan z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, który w tym roku obchodzi 70. rocznicę święceń. Jeśli jakaś posługa zasługuje na określenie „życie w służbie ludziom”, to właśnie jego historia.

źródło: wiadomosci.szczecin.eu
Szczecin, który pamięta i dziękuje
Uroczystość miała podniosły charakter, ale nie była pompatyczna. Widać było wzruszenie, wdzięczność i coś, co w Szczecinie cenię najbardziej – zwyczajną normalność. Ludzie bili brawo lekarce, piekarzowi, księdzu i profesorowi z takim samym entuzjazmem.
81 lat to dla miasta dużo i mało jednocześnie. Wystarczająco, żeby zmienić krajobraz, ale za mało, żeby zapomnieć o trudnym starcie. Dlatego takie uroczystości są ważne. Pokazują, że Szczecin to nie tylko Odra, Wały Chrobrego i nowe inwestycje. To przede wszystkim ludzie, którzy robią coś dobrego – czasem małego, czasem ogromnego – ale zawsze potrzebnego.
I dobrze, że w rocznicę „polskiego Szczecina” mówimy właśnie o nich.
Źródło:
wiadomosci.szczecin.eu















