6 lipca 2026 roku przyniósł wiadomość, która w Szczecinie wywołała spore poruszenie. STS, największy bukmacher w Polsce, przedłużył współpracę z Pogonią Szczecin o kolejne dwa lata. To jednak nie jest zwykłe przedłużenie umowy. Po raz pierwszy od dekady logo STS trafi na front koszulek meczowych pierwszej drużyny (i to już od nowego sezonu), co czyni firmę drugim najważniejszym sponsorem Dumy Pomorza. W świecie sportu takie decyzje nigdy nie są przypadkowe, dlatego warto przyjrzeć się temu bliżej.
Umowa obowiązuje do 2028 roku, co oznacza co najmniej 10 lat współpracy (2016–2022 oraz 2024–2028). W piłce nożnej to wieczność. Szczególnie w Polsce, gdzie sponsorzy często rotują szybciej niż składy drużyn. Jako rodowity szczecinianin widziałem już wiele partnerstw, które błyskawicznie gasły. Tutaj jest odwrotnie — relacja tylko rośnie.
Logo na froncie koszulki znaczy jedno — pełne zaufanie
Kto choć trochę śledzi Ekstraklasę, ten wie, że miejsce na froncie koszulki to marketingowy skarb. STS dotąd widniał na plecach strojów, ale awans na pozycję Partnera Kluczowego zmienia układ sił. W praktyce oznacza to zwiększenie inwestycji i wzmocnienie działań marketingowych, które mają docelowo podnosić rozpoznawalność klubu i angażować kibiców. A to działa. W poprzednim sezonie Pogoń miała jedną z najwyższych frekwencji w lidze (często powyżej 18 tys. widzów na mecz), a aktywacje STS — jak konkursy czy strefy kibica — widział każdy, kto odwiedzał stadion im. Floriana Krygiera.
Dawid Pożoga, CMO STS, przyznał, że widzi ogromny progres Pogoni w działaniach wizerunkowych. I trudno się z nim nie zgodzić. Klub od kilku lat celuje w stabilny rozwój, a nowy stadion i wzrost zainteresowania meczami tylko to potwierdzają.

Co zyskają kibice? (bo to ich zawsze interesuje najbardziej)
W umowie ważne są nie tylko pieniądze. STS zobowiązał się kontynuować aktywacje, które w Szczecinie naprawdę chwyciły. To m.in. konkursy, strefy kibica, akcje niestandardowe, a nawet projekty infrastrukturalne. Przykład? Nowy tunel na stadionie, który ufundował STS, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów przebudowanej Areny Szczecin. Dla wielu kibiców to symbol odrodzenia klubu (+ świetne tło do zdjęć).
Nowa umowa przewiduje większą obecność STS na stadionie: na bandach, telebimach i w kanałach cyfrowych. W praktyce oznacza to więcej wspólnych projektów, a co za tym idzie — więcej powodów, by być na stadionie wcześniej niż pięć minut przed pierwszym gwizdkiem.

Dziesięć lat współpracy, czyli rzadko spotykana historia
Współpraca między STS a Pogonią trwa — z krótką przerwą — od 2016 roku. To jedna z najdłuższych relacji sponsorskich w Polsce. Pomiędzy 2016 a 2022 rokiem obie strony zbudowały model współdziałania, który dziś trudno znaleźć w innych klubach. Po dwóch latach przerwy STS wrócił do Szczecina i od razu wszedł w projekt z dużym rozmachem.
Paweł Sikora, szef PR i sponsoringu w STS, podkreślił, że Pogoń to marka z ogromnym potencjałem i bardzo lojalną grupą kibiców. I to prawda. W Szczecinie potrafimy się spierać o różne rzeczy, ale jeśli chodzi o Pogoń — tworzymy zwartą społeczność. To właśnie ta społeczność była jednym z powodów, dla których STS uznał, że chce wejść na jeszcze wyższy poziom współpracy.

źródło: Pogoń Szczecin
Co mówi Pogoń i dlaczego ta umowa jest tak ważna?
CEO klubu, Tan Kesler, nie owijał w bawełnę. Nazwał pozyskanie Partnera Kluczowego sukcesem organizacyjnym, który daje Pogoni stabilność. W piłce stabilność oznacza jedno — możliwość planowania długofalowego. To nie tylko większy budżet, ale także łatwiejsze pozyskiwanie piłkarzy i inwestowanie w akademię. A ta, jak wiemy, jest dla Pogoni jednym z fundamentów przyszłości.
Marek Andrzejkowicz, dyrektor Pionu Biznesu, podkreślił natomiast aspekt zaufania. I to również jest ważne, bo trudno znaleźć sponsorów, którzy budują z klubem relację na lata, a nie „od okienka do okienka”. Dodatkowe dwa lata to poczucie, że Pogoń rozwija się w kierunku przemyślanym, a nie przypadkowym.
Co dalej? (i dlaczego to nie jest zwykła umowa)
Szczecińskie środowisko piłkarskie zna takie historie: sponsor przychodzi, robi dużo szumu, po czym znika po sezonie. Tym razem scenariusz jest zupełnie inny. STS zostaje do 2028 roku, ale wszyscy mówią wprost — rozmowy o jeszcze dłuższej współpracy wcale nie są zamknięte.
Jeśli klub i bukmacher utrzymają obecną dynamikę działań, przed nami naprawdę ciekawe lata. Dla kibiców oznacza to więcej atrakcji. Dla klubu — większą stabilność. A dla Szczecina — kolejny dowód na to, że sport może być wizytówką miasta (co nie zawsze było takie oczywiste).
Najważniejsze jednak jest to, że umowa nie wygląda jak korporacyjny dokument podpisany z obowiązku. Obie strony podkreślają atmosferę współpracy, a kibice realnie widzą jej efekty. Nowy sezon z logo STS na froncie koszulek to nie tylko zmiana wizualna. To sygnał, że Pogoń celuje wysoko. I że w Szczecinie naprawdę jest wiara w projekt, który dojrzewał przez lata. Teraz pora zobaczyć, jak to przełoży się na boisko.
Źródło:
Informacja prasowa
Przegląd Sportowy















