1 lipca 2026 roku Świt Szczecin ogłosił transfer, o którym w mieście mówi się od świtu do nocy. Alex Gorgon – były lider Pogoni, zdobywca mistrzostwa Chorwacji i człowiek, który przez lata zostawiał na Twardowskiego serce – podpisał roczny kontrakt z klubem ze Skolwina. Informacja pojawiła się tuż po zakończeniu jego umowy z SCR Altach i natychmiast wywołała poruszenie nie tylko wśród kibiców Dumy Pomorza, ale i całej lokalnej piłki.
Gorgon, syn Wojciecha Gorgonia (tego od Wisły Kraków i Zagłębia Sosnowiec), wraca więc do miasta, w którym spędził 4,5 roku i – jak sam kiedyś mówił – czuł się jak u siebie. Teraz będzie grał, pomagał w sztabie, współtworzył szatnię i promował klub. Rola jak z gry komputerowej, ale to się naprawdę wydarzyło.
Świt potrzebował impulsu po bolesnym 0:7 z GKS Katowice, a Gorgon jest jak zimny prysznic po długim biegu (w dobrym sensie). Władze klubu nie ukrywają, że liczą na jego doświadczenie. W Pogoni zagrał 92 mecze ligowe i strzelił 20 goli, trzy razy grał w finałach Pucharu Polski i zdobył dwa brązowe medale. W Austrii i Chorwacji też wygrywał. Tacy piłkarze nie trafiają do II ligi z przypadku.
Kim jest Alex Gorgon?
Jeśli ktoś w Szczecinie jakimś cudem go nie kojarzy, to szybkie przypomnienie. Urodził się w Wiedniu, wychował w Austrii Wiedeń. Tam zdobył mistrzostwo w sezonie 2012/13. Później przeniósł się do HNK Rijeka, gdzie dołożył kolejne trofea – jedno mistrzostwo i trzy krajowe puchary. W 2020 roku trafił do Pogoni, której barwy reprezentował, dopóki zdrowie pozwalało. Kontuzja wykluczyła go jeden sezon, ale wrócił, a kibice nigdy mu tego nie wypomnieli. Przeciwnie – często go bronili.
Wszystko wskazuje na to, że teraz wykorzysta swoje doświadczenie nie tylko z boiska. W Świcie będzie pełnił kilka ról jednocześnie (taki szczeciński multitasking): grającego pomocnika, asystenta trenera i lidera szatni. Dla młodych piłkarzy to szansa, której nie dostaje się w każdym klubie.

Świt zmienia kadrę po bolesnym sygnale
0:7 z GKS Katowice przyniosło szybkie decyzje. Sztab spojrzał na kadrę i stwierdził: trzeba coś zmienić. To oznacza pożegnania. Robert Obst i Rafał Remisz – łącznie 151 ligowych meczów dla Świtu – mogą szukać nowych klubów. Obstem interesuje się Kluczevia Stargard. Do Głogowa wraca Mikołaj Lebedyński, a Grzegorz Aftyka może trafić do Avii Świdnik. Odszedł także Jurij Tkaczuk, który ma przenieść się do Włoch.
Zmiany są więc duże, ale kontrolowane. Jak mówi dyrektor Szymon Kufel, rozmów transferowych jest „mnóstwo” i nic nie wskazuje na to, by Świt miał zwolnić tempo.
Nowe twarze: od bramkarza po młodzieżowców
Do klubu wraca 21-letni bramkarz Jakub Rajczykowski. Szczecin zna dobrze – bronił tu już w 2025 roku. Ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Polonii Bytom. To solidny ruch, szczególnie jeśli Świt chce budować stabilność od tyłu.
Kolejnym nowym zawodnikiem jest Mateusz Andruszko. 20-letni pomocnik, wychowany w akademii Pogoni, ma na koncie 59 meczów w II lidze dla KKS Kalisz. Podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia. Wypełni obowiązkową rolę młodzieżowca, ale jeśli zachowa dynamikę z Kalisza, może szybko stać się kimś więcej niż tylko „młodym do składu”.
Na dłużej z zespołem związał się też Szymon Kapelusz. Podpisał dwuletni kontrakt i trudno się dziwić – w Świcie zagrał już 183 mecze, zdobył 58 bramek. Jest ikoną klubu, choć sam pewnie by tak o sobie nie powiedział.

fot. Świt Szczecin
Kto jeszcze może trafić do Świtu?
Świt obserwuje rynek i szuka zarówno doświadczenia, jak i młodości. Klub jest zainteresowany Kamilem Krukiem, obrońcą z 53 występami w ekstraklasie. Na liście jest też Piotr Żemło – piłkarz Stali Stalowa Wola, wcześniej Wisły Kraków i Odry Opole.
Ważny jest również rynek młodzieżowców. Na radarze pojawił się Marcel Broniewski z Zagłębia Sosnowiec, wychowany w akademii Pogoni. Możliwe, że 2–3 zawodników trafi do Świtu także bezpośrednio z Pogoni – ale dopiero po zakończeniu przygotowań Portowców.
Ciekawe, że do klubu regularnie spływają też oferty z Azji i Ukrainy. Problemem są jednak oczekiwania finansowe (delikatnie mówiąc, nieadekwatne do realiów II ligi).
źródło: wSzczecinie.pl
Co daje transfer Gorgona?
Można podejść do tego romantycznie – wraca człowiek, który naprawdę lubi Szczecin (sam mówił, że nie chciał stąd wyjeżdżać). Można spojrzeć analitycznie – to zawodnik z europejskim doświadczeniem, który przeżył mecze o stawkę większą niż większość II-ligowych drużyn. Można też patrzeć praktycznie – Świt zyskuje lidera, który po prostu wie, jak budować zespół.
Najważniejsze jednak, że Gorgon dodaje Świtowi czegoś, czego nie da się zmierzyć liczbami: wiarygodności. Pokazuje, że klub ma ambicje i potrafi przekonać do siebie piłkarzy, którzy jeszcze kilka lat temu grali w europejskich pucharach.

fot. Świt Szczecin
Nowy sezon Świtu? Na pewno ciekawy
Nie wiadomo jeszcze, jak ostatecznie będzie wyglądał skład zespołu ze Skolwina. Pewne jest jedno: przed kibicami zapowiada się sezon pełen emocji. Nowi piłkarze, duże zmiany, głośne nazwiska i wciąż otwarte rozmowy transferowe. A w środku tego wszystkiego Alex Gorgon, który zagra tu nie tylko po to, by dokończyć karierę, ale też by zbudować coś większego.
Jeśli Świt dobrze wykorzysta jego doświadczenie, a klub trafi z kolejnymi wzmocnieniami, to II liga może się mocno zdziwić. A Szczecin znowu będzie miał swoją historię, którą opowiada się przy kawie, w tramwaju i na trybunach.
Źródła:
Świt Szczecin
Transfermarkt
GS24.pl
wSzczecinie.pl
















