W Szczecinie wiosna ma kolor fioletu. Wystarczy kilka cieplejszych dni, by Jasne Błonia, okolice Wałów Chrobrego i śródmiejskie skwery zaczęły przyciągać tłumy spacerowiczów. W tym roku pierwsze krokusy pojawiły się już na początku marca, a pod koniec miesiąca na Jasnych Błoniach znów było widać dobrze znane kwiatowe dywany. To jeden z tych widoków, na które mieszkańcy czekają co roku z prawdziwą cierpliwością.
Krokusy w Szczecinie to już coś więcej niż kwiaty
Trudno się dziwić, że szczecinianie ruszyli do parków. Po zimie każdy szuka pierwszego sygnału, że miasto znów budzi się do życia. Krokusy od lat są jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków szczecińskiej wiosny. Pojawiają się przy Jasnych Błoniach, na skarpach przy Wałach Chrobrego, w Alei Kwiatowej, a także w innych zielonych punktach miasta.

Źródło: Szczecin Portal
Straż miejska przypomina: zdjęcia tak, deptanie nie
Problem wraca co roku. Gdy krokusy zakwitają, część osób za bardzo chce wejść “w kadr”. Straż Miejska Szczecin przypomina, że nie wolno zrywać kwiatów, wchodzić na nie ani kłaść się na krokusowych dywanach do zdjęć. Funkcjonariusze prowadzą doraźne kontrole m.in. na Jasnych Błoniach, żeby powstrzymać osoby niszczące roślinność w pogoni za selfie. I bardzo dobrze, bo jeden nieostrożny krok potrafi zniszczyć więcej, niż wydaje się z alejki.

Autor: Grażyna Dulęba
Jakie kary grożą za niszczenie krokusów?
To nie jest tylko kwestia kultury. To po prostu wykroczenie. Zgodnie z art. 144 § 1 Kodeksu wykroczeń niszczenie lub uszkadzanie roślinności na terenach publicznych może skończyć się grzywną do 1000 zł. Strażnik miejski może nałożyć mandat do 500 zł. W praktyce: jedno źle przemyślane zdjęcie może być bardzo drogie.
Krokusów w Szczecinie jest naprawdę dużo
To nie jest przypadek ani jednorazowy efekt. Miasto od lat inwestuje w nasadzenia. Na skarpach przy Wałach Chrobrego posadzono 150 tysięcy cebul fioletowej odmiany i 73 tysiące jasnofioletowych z ciemnymi żyłami. Przy wjeździe Trasą Zamkową doszło do tego kolejne ćwierć miliona krokusów. Aleja Kwiatowa zyskała następne 30 tysięcy cebulek. Właśnie dlatego dziś krokusy widać w Szczecinie tak wyraźnie i w tak wielu miejscach.
Ważną rolę odegrały też działania mieszkańców. Z miejskiego BIP wynika, że Krokusowa Rewolucja była kontynuacją społecznej akcji prowadzonej od 2012 roku. W ramach jednej z odsłon mieszkańcy posadzili 10 tysięcy cebul, a kolejne 90 tysięcy trafiły m.in. do placówek oświatowych. To właśnie dzięki takim inicjatywom krokusy przestały być ozdobą jednego miejsca i rozlały się po całym mieście.
Gdzie oglądać krokusy w Szczecinie?

Najbardziej znany adres jest oczywisty: Jasne Błonia. To tam fioletowe połacie robią największe wrażenie i co roku przyciągają fotografów, rodziny oraz turystów. Warto zajrzeć też w okolice Wałów Chrobrego, Parku Żeromskiego i śródmiejskich alei. Dobre zdjęcie naprawdę da się zrobić bez wchodzenia na trawnik. Szczecin już to udowadnia co roku (i nadal wygląda świetnie).
Krokusy kwitną krótko. Właśnie dlatego szkoda niszczyć coś, co cieszy całe miasto tylko przez chwilę. Lepiej zwolnić, stanąć na alejce i po prostu popatrzeć. Szczecin znów ma swój mały wiosenny spektakl. Dobrze byłoby go nie zadeptać po drodze do “idealnego ujęcia”.
Źródło:
wiadomosci.szczecin.eu
własne






















