Kultowa niemiecka sieć burgerowni — Burgermeister — po raz pierwszy wychodzi poza granice swojego kraju. I nie, nie zaczyna od Warszawy czy Krakowa. Pierwszy lokal otworzy… w Szczecinie, tuż przy placu Rodła. Czy mamy właśnie do czynienia z narodzinami poważnej konkurencji dla McDonald’s?
Burgermeister – z berlińskiej toalety na polski rynek
Historia Burgermeistera zaczęła się nietypowo. Pierwszy lokal powstał w 2006 roku w Berlinie, w dawnym publicznym szalecie pod wiaduktem kolejowym. Dzisiaj sieć ma już 19 lokali w całych Niemczech, z czego aż 10 w samym Berlinie. Marka szybko zyskała miano kultowej — głównie dzięki jakości składników, prostemu menu i luźnej, miejskiej atmosferze. Nie znajdziesz tu dziesięciu rodzajów bułek czy setek dodatków. Jest klasyka, robiona dobrze.
Szczecin jako pierwszy w Polsce
Pierwszy polski lokal powstaje w ścisłym centrum Szczecina — miejsce znane, z dużym ruchem pieszym i świetną komunikacją. Logo Burgermeistera zawisło już w okolicy placu Rodła. Oficjalna data otwarcia nie została jeszcze podana, ale wiele wskazuje na to, że start jest kwestią tygodni. Czy to oznacza, że wkrótce zjemy w Polsce burgera, o którego walczy się w kolejce do późnych godzin nocnych w Berlinie?
Adres: al.Wyzwolenia 12/14 (niedaleko Galerii Kaskada)
Franczyza i duże ambicje
Wszystko wskazuje na to, że Szczecin to dopiero początek. Na stronie internetowej Burgermeister jasno zapowiadają: chcą rozwijać się w modelu franczyzowym. Minimalny wkład to około 350 tys. euro, ale pełna inwestycja może sięgać nawet 3 milionów. To nie są kwoty dla każdego — marka stawia na partnerów z zapleczem i ambicjami.

Czym różni się Burgermeister od McDonald’s?
To pytanie będzie pojawiać się często — zwłaszcza w głowach osób, które do burgerów podchodzą raczej w stylu „z głodu niż dla smaku”. McDonald’s to fast food w klasycznym wydaniu. Burgermeister to street food z charakterem.
Bułki brioche, mięso z irlandzkiej wołowiny, klasyczne dodatki i autorski sos. Bez szaleństw, ale z wyczuciem. Do tego niepowtarzalna atmosfera — często z otwartym grillem na oczach gości, muzyką i klimatem rodem z Kreuzbergu. W Niemczech wiele lokali działa do 3:00 nad ranem. W Polsce? Kto wie — Szczecin lubi przecież życie nocne.
Czy Burgermeister podbije Polskę?
Nie będzie łatwo. McDonald’s i KFC mają ogromne zasoby, wyrobioną markę i rozpoznawalność. Ale Burgermeister może trafić w gusta młodszych klientów, studentów, foodies i wszystkich, którzy mają dość sieciówkowej nudy. Jeśli smak i jakość utrzymają poziom z Berlina, konkurencja może naprawdę poczuć oddech na plecach.

Szczecin na kulinarnej mapie Europy
Nieczęsto się zdarza, że światowa marka wybiera Szczecin na swój pierwszy przystanek w Polsce. To dowód na to, że miasto zaczyna liczyć się na kulinarnej mapie. Lokalne gastro rozwija się świetnie, mieszkańcy są otwarci na nowe smaki, a centrum przechodzi metamorfozę. Jeśli Burgermeister odniesie tu sukces, inne marki też mogą ruszyć w tym kierunku.
Burgermeister to coś więcej niż kolejna burgerownia. To marka z historią, klimatem i rzeszą lojalnych fanów. Teraz wkracza do Polski — i zaczyna od Szczecina. Czy podbije serca (i żołądki) mieszkańców? Jedno jest pewne: to będzie gorący temat w najbliższych tygodniach. A jeśli jeszcze nie znasz ich burgerów — czas zacząć odliczanie.
Źródło:
Burgermeister
Buisness Insider






















Komentarze 1